Do działania Auto Katalogu wymagane jest włączenie obsługi JavaScriptu

Przeglądarka Internet Explorer nie jest wspierana. Proszę skorzystać z innej przeglądarki.

1743498764930 3.0.14

Volvo EX30 – tablet na kołach

Testy i prezentacje
Zdjęcie autora - Darek BalcerzykDarek Balcerzyk
19 Kwi '24 (aktualizacja 21 Mar '25)
Średnia ocena8.7
Volvo EX30 – tablet na kołach
8.7Śr. ocena

EX30 to najnowszy i najmniejszy w ofercie Volvo model, na dodatek całkowicie elektryczny. Jego mózgiem jest ekran dotykowy, ukrywający w swym wnętrzu wiele funkcjonalności, którymi w tradycyjnych samochodach sterowały różnego rodzaju wskaźniki, przyciski, czy pokrętła. Dla jednych to znakomite udogodnienie, dla innych irytujący gadżet.

Volvo EX30 – styl przyszłości

Nadwoziu EX30 warto się przyjrzeć chociażby z tego względu, że model ten ma być prekursorem nowego stylu Volvo. Przynajmniej tak zapewnia producent. Można więc domniemywać, że kolejne premierowe auta Volvo będą w jakiś sposób nawiązywać wyglądem do EX30.

Na pierwszy rzut oka EX30 nie przypomina innych modeli ze stajni szwedzkiej marki pod chińskimi skrzydłami. Jest niewielki (to najkrótsze Volvo od czasu zakończenia produkcji C30; ma 423 cm długości, czyli o 19 cm mniej niż model XC40), kształtem nie wyróżnia się spośród rzeszy elektrycznych crossoverów, ani specjalnie na plus, ani na minus (oczywiście to subiektywna ocena).

Z drugiej strony, nie jest też pomniejszoną kopią większych SUV-ów Volvo, zatem twórcom auta należy się plus za oryginalność i nieuleganie pokusie ułatwienia sobie zadania poprzez projektowanie nowego modelu na zasadzie "copy & paste". Przy bliższym spojrzeniu można jednak dostrzec w aucie pewne cechy charakterystyczne dla obecnych aut Volvo. Taką najbardziej widoczną wspólną cechą są przednie reflektory z charakterystycznym motywem młota Thora. Pionowe tylne lampy tworzą odrębne sekcje i łączą się z poziomym pasami świetlnymi.

Sposób, w jaki została poprowadzona linia dachu oraz wyokrąglone, gładkie powierzchnie nadwozia wyraźnie wskazują na to, że celem projektantów było obniżenie oporu aerodynamicznego. Dzięki temu osiągnęli wynik Cx 0,28, a samochód nie wygląda jak tekturowe pudełko na buty.

EX30 powstało z myślą o młodszych odbiorcach, zatem oprócz klasycznych kolorów nadwozia, w ofercie są również żywsze barwy. Szczególnie dobrze auto wygląda w kolorze Moss Yellow, czyli żółtym z odcieniami zieleni, który dodatkowo może być sparowany z czarnym dachem.

Wnętrze jest równie nietuzinkowe, np. wewnętrzne klamki drzwi kierowcy i siedzącego obok pasażera stanowią przedłużenie srebrnej listwy ozdobnej. W drzwiach nie ma – jak można by się tego spodziewać – głośników. Wszystkie one bowiem zostały przeniesione przed kierowcę, w okolice podszybia i swą konstrukcją przypominają soundbar. Choć to dzieło firmy Harman Kardon, znanego producenta samochodowych systemów audio, w którym „o przestrzenny dźwięk dba algorytm zarządzający dźwiękiem i jego opóźnieniami”, pod względem jakości system nie oferuje niczego szczególnego. Po tak uznanym producencie można oczekiwać rozwiązań, które stworzą znacznie ciekawszy efekt audio, tym bardziej, że kabiny „elektryków” z natury rzeczy stanowią środowisko przyjaźniejsze dla melomanów, niż auta spalinowe. Jedynym zauważalnym efektem przeniesienia głośników do podszybia jest wygospodarowanie dodatkowego miejsca na pojemne wnęki w przednich drzwiach.

Nieco spłaszczona kierownica jest przyjemna w dotyku. Wybór trybów jazdy do przodu i do tyłu odbywa się za pomocą dźwigni ulokowanej przy jej kolumnie. Dzięki temu w tunelu środkowym uwolniono miejsce na wnękę oraz ruchomy podłokietnik.

EX30 nie ma tradycyjnej „stacyjki”, ani w formie otworu na kluczyk, ani przycisku „start-stop”. Chcąc ruszyć do przodu należy po prostu dźwignię przesunąć do pozycji „D”, a do tyłu – „R”. Gdy opuszczamy auto, wystarczy wcisnąć pozycję P jak Parking. Z początku kierowca może mieć obawy, czy zostawiając tak auto przypadkiem nie narazi je na stoczenie się lub samodzielne ruszenie w siną dal. Po pewnym czasie jednak można przywyknąć do takiego uproszczonego sposobu zakończenia jazdy, tym bardziej że system działa bez zarzutu.

Kolejną niespodziankę stanowi pilot do kluczyka EX30. Nie ma na nim żadnego przycisku, który umożliwiłby kierowcy zamknięcie lub otwarcie drzwi. W zasadzie poza napisem „Volvo” czarny monolit nie zawiera żadnych wskazówek, co do swego przeznaczenia. Drzwi od auta otwierają się zaś automatycznie, gdy wraz z pilotem zbliżymy się do auta i zamykają się, gdy odeń się oddalimy.

Volvo EX30 – dynamiczny elektryk

Volvo EX30 jest dostępne wyłącznie w postaci auta w pełni elektrycznego, co samo w sobie wskazuje kierunek rozwoju gamy firmy. Zależnie od odmiany EX30 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,7 s, 5,3 s lub 3,6 s (dane producenta). Takie wartości robią oczywiście bardzo dobre wrażenie. Najbardziej dynamiczna jest wersja AWD. Jej oba silniki generują razem 428 KM (543 Nm). Wersje z napędem tylko na tył mają moc 272 KM (343 Nm).

Do wyboru są dwa rodzaje baterii: o pojemności 51 kWh lub 69 kWh. Ta mniejsza jest oferowana wyłącznie w samochodzie z napędem na tył. Zasięgi EX30 (według norm WLTP) sięgają - zależnie od baterii: 344 km (bateria 51 kWh), 480 km (69 kWh, napęd na tył), 460 km (AWD, 69 kWh). Prędkość maksymalna EX30 jest ograniczona do 180 km/h.

Volvo EX30 – bezpieczne jak zwykle

Jak przystało na Volvo model EX30 jest bogato wyposażony w systemy bezpieczeństwa. Z przodu auta znajduje się radar oraz kamera o dłuższym zasięgu. Oddzielna kamera szerokokątna wraz z czterema ultradźwiękowymi czujnikami ułatwia parkowanie. Dodatkowo, dwa radary kontrolują przestrzeń bezpośrednio przed samochodem i na boki, gdzie zlokalizowano po kamerze i po czujniku. Z tyłu znajdują się cztery czujniki, dwa radary oraz kamera.

Nad bezpieczeństwem wewnątrz auta czuwa system Safe Space złożony z 10 czujników ultradźwiękowych, pięciu radarów, pięciu kamer i jeszcze dwóch czujników. Bardzo praktyczną ciekawostką  jest system, który potrafi wykryć rowerzystę mijającego akurat pojazd i ostrzeżec kierowcę, aby ten nie otwierał drzwi.

Volvo EX30 – ekran rządzi

Największa niespodzianka czeka na kierowcę, gdy ten zasiądzie już na swoim miejsce. Tam, gdzie na desce rozdzielczej, za kołem kierownicy, tradycyjnie znajdują się wskaźniki prędkości auta, prędkości obrotowej wału silnika, zużycia paliwa, temperatury płynu chłodzącego czy komputera pokładowego, kierowca znajdzie poziomą, niezbyt urodziwą zaślepkę, która… wcale nie jest zaślepką. Próżne wszelako nadzieje, że po uruchomieniu auta czarny panel rozświetli się i ukaże kierowcy niezbędne informacje. Nie jest to bowiem urządzenie, z którego kierowca dowie się czegoś istotnego o pojeździe, czy drodze. Służy ono do obserwacji… kierowcy i jest częścią specjalnego systemu wykrywającego zmęczenie prowadzącego auto, sprawdzającego na bieżąco czy kierujący trzyma ręce na kierownicy, śledzącego jego twarz i ruch gałek ocznych. Czyni to ok. 13 razy na sekundę, a specjalne algorytmy analizują stopień zmęczenia, senności czy koncentracji kierowcy.

Gdzie w takim razie podziały się wskaźniki? Kluczem do rozwiązania tej (przyznajemy szczerze - niezbyt trudnej) zagadki jest pionowy wyświetlacz o przekątnej 12,3 cala. Znajduje się on centralnie nad tunelem środkowym i jest jedynym ekranem w kabinie. Ukryto w nim wszelkie informacje o pojeździe. Dla pełnej jasności – nie podstawowe, nie większość, a wszelkie. A jeszcze dodatkowo umieszczono w nim sporo różnego rodzaju funkcji, którymi sterowanie tradycyjnie było rozsiane po całej desce rozdzielczej i nie tylko. Takie rozwiązanie znane jest już z aut Tesli i wiele wskazuje na to, że trzeba będzie się do niego przyzwyczaić, bo dla producentów aut oznacza ono ułatwienie w projektowaniu. Nie bez znaczenia jest również kwestia ograniczenia kosztów.

Bez pomocy ekranu dotykowego kierowca EX30 nie ustawi np. lusterek bocznych. Dopiero przebrnięcie przez trzy poziomy klikania w wyświetlacz pozwoli mu na... ręczne ustawienie lusterka za pomocą strzałek na kierownicy. Światła przeciwmgielne? Włączamy je i wyłączamy klikając odpowiednie ikonki na wyświetlaczu. Chcemy otworzyć schowek pod wyświetlaczem (który zastępuje schowek przed pasażerem)? A jakże, musimy kliknąć na obrazek znajdujący się na ekranie. Ręcznie otworzyć schowka się nie da – dla projektantów EX30 to czynność najwyraźniej zbyt banalna i stanowiłaby ujmę na honorze auta, które całym sobą świadczy o nowoczesności marki. Chcesz otworzyć klapę bagażnika? Wyświetlacz może Ci na to nie pozwolić, jeśli uzna, że prędkość auta nie jest wystarczająco niska (ciekawe, ile razy w życiu nie oparłeś się pokusie otwierania bagażnika przy pełnej prędkości jazdy?!).

Niektórymi funkcjami można sterować również za pośrednictwem Asystenta Google. Na przykład można ustawić cel podróży, a także wyświetlić wskazówki na temat dojazdu, czy informacje dotyczące zasięgu pojazdu, szacowanego poziomu naładowania baterii po osiągnięciu celu oraz stacji ładowania na trasie przejazdu. 

Konfiguruj
Play

Konfiguracja

Gotowe

Producent zapewnia, że widżety na wyświetlaczu są inteligentne. Dostęp do nawigacji, telefonu i mediów nie wymaga zaś przeciągania palcem po ekranie. Wystarczy go dotknąć, aby uzyskać dostęp do pełnej funkcjonalności. Tak, do tego z pewnością potrzeba wysokiego IQ, zarówno kierowcy, jak i widżetu!

Aby nie rozpraszać kierowcy, w tzw. trybie koncentracji wyświetlane są tylko informacje istotne. Widok rozszerzony zawiera dodatkowo aktywne funkcje wsparcia kierowcy oraz podgląd na pojazdy jadące obok.

Właśnie, w tym tkwi największa wada takiego rozwiązania: sterowanie wieloma funkcjami w aucie za pomocą wyświetlacza umieszczonego – z punktu widzenia kierowcy - z boku sprawia, że jest on zmuszony do częstego odrywania wzroku od drogi. Naturalnie, takie działanie nie pozostanie bez reakcji systemu. W prawym górnym rogu ekranu pojawi się komunikat z przypomnieniem, że kierowca powinien skupić się na prowadzeniu, zachować czujność i unikać rozproszenia uwagi. Cóż z tego, skoro taki skądinąd słuszny postulat wyświetlany jest w formie długiego napisu o mikroskopijnym wymiarze czcionki. Wychodzi na to, że kierowca musi oderwać wzrok od drogi, aby przeczytać, że nie powinien tego czynić.

Volvo EX30 - cena

Cena Volvo EX30 jest z pewnością (kolejną) zaletą tego niewielkiego miejskiego SUV-a. Zaczyna się bowiem już od kwoty poniżej 170 tys. zł., za którą można nabyć auto w podstawowej wersji Core z silnikiem o mocy 272 KM. O 25 tys. zł. droższa jest odmiana Core z większym akumulatorem (Extended Range). Najdroższa jest wersja Ultra z dwoma silnikami i mocy 428 KM – to wydatek już prawie 240 tys. zł. Po drodze jest jeszcze odmiana Plus, o nieco bardziej umiarkowanych cenach. Dodatkowo koszt nabycia auta można obniżyć korzystając z programu „Mój Elektryk”.

Volvo EX30 – podsumowanie

Volvo EX30 to jedno z najciekawszych aut, jakie pojawiły się na polskim rynku w ostatnim czasie. I od razu spotkało się ze sporym zainteresowaniem klientów. W pierwszym kwartale br. zarejestrowano w Polsce 342 szt. tego modelu, co jest całkiem dobrym rezulatatem. Auto nie ma wielu konkurentów. W segmencie premium jest w nim elektryczna odmiana MINI Countryman, a wśród aut klasy popularnej elektryczny Hyundai Kona i Jeep Avenger.

Z pewnością EX30 sprawdzi się jako miejski wojownik, choć i na dalszych trasach nie zawiedzie (co sprawdziliśmy na krętych drogach w pięknych okolicach jeziora Como). Umiarkowana cena ożeniona z dobrym wyposażeniem i komfortem jazdy, które oferuje najmniejsze Volvo to bardzo dobry przepis na sukces. Gdyby jeszcze te plusy nie zostały przesłonięte przez minusy spowodowane uciążliwym dla kierowcy afektem konstruktorów Volvo do tabletu…

Szczegółowa ocena auta: Volvo EX30 I

Osiągi i ekonomia
10/10
Przestrzenność wnętrza
8/10
Komfort podróżowania
9/10
Wyposażenie
7/10
Cena
9/10
Własności jezdne
9/10
Podziel się ze znajomymi