Ford Capri – auto nowe, nazwa stara
Ford wprowadził na polski rynek kolejny model – elektryczny SUV segmentu D. Choć to całkowicie nowe auto w gamie tego producenta, to starszym miłośnikom samochodów spod znaku błękitnego owalu jego nazwa może wydawać się znajoma.
„Capri, Capri, gdzieś już tę nazwę słyszałem…”, pomyśli przeciętny użytkownik samochodów i… zapewne skojarzy nazwę nowego auta ze słynną włoską wyspą. Starszemu miłośnikowi motoryzacji słowo Capri w kontekście Forda otwiera w pamięci zakurzoną szufladę, zawierającą wspomnienie o modelu sprzed półwiecza.
Ford Capri – raz, dwa, trzy
Po raz pierwszy Ford zaprezentował model Capri w 1969 roku. Był to wówczas kompaktowy, tylnonapędowy samochód sportowy, który w zamyśle konstruktorów miał stanowić europejski odpowiednik amerykańskiego Mustanga. Zaprojektowany przez zespół pod wodzą Phillipa T. Clarka, przykuwał wzrok dynamiczną sylwetką, długą maską, opadającym dachem i krótkim tyłem.
Pierwsza generacja modelu, produkowana w latach 1969-1974, oferowała szeroką gamę silników, od ekonomicznego 1.3 po mocny V6 3.0. Capri drugiej generacji Ford wprowadził na rynek w 1974 roku. Auto zyskało bardziej aerodynamiczną sylwetkę, a jego wnętrze zostało unowocześnione. Zadebiutowało także praktyczne rozwiązanie w postaci tylnej klapy, które zwiększyło użyteczność pojazdu. Trzecia i ostatnia generacja była produkowana od 1978 do 1986 roku. To wówczas pojawiły się najbardziej poszukiwane obecnie przez kolekcjonerów wersje, takie jak Capri V6 2.8.
Ford Capri - redivivus 2024
Po prawie 40 latach od końca produkcji sportowego modelu Ford wskrzesił nazwę Capri, tym razem nadając ją elektrycznemu SUV-owi coupe. To nie pierwszy model Forda, który dostaje drugie życie w odmiennym od oryginału nadwoziu. Tak było z Pumą i Mustangiem Mach-E. Obie nazwy czerpią z historii modeli sportowych Forda, podobnie jak Capri. (Gwoli ścisłości to nie wyłącznie sztuczka Forda. Podobnie ma się rzecz z Mitsubishi Eclipse Cross, który swą nazwę wziął ze sportowego modelu Mitsubishi Eclipse, produkowanego w latach 1989-2011).
Takie działania budzą podejrzenia, że producenci ułatwiają sobie życie, biorąc z magazynu nazw te, które dawno temu odniosły sukces i przeszczepiają je, niczym włosy w tureckich klinikach, do aktualnych modeli. W tej sytuacji trudno wykluczyć, że ktoś kiedyś wpadnie na pomysł, aby wykorzystać legendę Forda T do promocji nowego SUV-a. Zresztą, pod względem stylistyki nadwozia „T” dużo bardziej pasowałby jako praprzodek współczesnych crossoverów czy SUV-ów niż modele sportowe.
Ford Capri powstał w ramach współpracy z niemieckim Volkswagenem na bazie wykorzystanej już w Fordzie Explorerze EV modułowej platformy MEB, opracowanej dla elektrycznych crossoverów grupy VW. Złośliwcy mogliby zarzucić, że najbardziej oryginalnym wkładem Forda w opracowanie nowego modelu jest jego nazwa, ale byłaby to całkowicie nieuzasadniona złośliwość.
Według producenta nowe Capri przejęło kluczowe cechy swojego antenata i stanowi odpowiedź na (czysto teoretyczne) pytanie: jak obecnie wyglądałoby Capri, gdyby było nieprzerwanie produkowane i co kilka lat pojawiałaby się jego nowa generacja? Jak zmieniałoby się w latach 90. i jaka byłaby reakcja konstruktorów modelu na rosnącą po 2000 roku popularność SUV-ów?
Projektanci starali się powiązać stylistycznie obydwa auta. Maska SUV-a ma kształt, nawiązujący do poprzedniej epoki, podobnie czarny panel między poziomymi reflektorami, przednie oraz tylne lampy czy skośna krawędź tylnego nadkola na wysokości klamek drzwi. Zapewne najbardziej widocznym elementem stylistycznym nowego Capri jest zwężająca się ku tyłowi szyba w kształcie litery C, podkreślająca opadającą linię coupe. Nawet lakier Vivid Yellow ma przywoływać wspomnienie Forda Capri RS.
Dla kogoś, kto śledzi elektromobilność w wydaniu Forda, Capri raczej będzie wywoływać skojarzenia z innymi autami: serią ID. Volkswagena, Skodą Enyaq iV, czy fordowskim Explorerem EV. Od tego ostatniego Capri zapożyczyło wiele elementów stylistycznych, a niektóre panele nadwozia są wspólne dla obu modeli, np. maska, przednie błotniki i drzwi, czy projekt kabiny.
Nowy Ford Capri został zaprojektowany, a także jest produkowany w Europie. Jego długość wynosi 4 634 mm, szerokość ze złożonymi lusterkami - 1 946 mm, wysokość - 1 626 mm wysokości, a rozstaw osi - 2 767 mm. Standardowo aluminiowe felgi mają rozmiar 19 lub 20 cali (w opcji są koła o średnicy 21 cali). Capri plasuje się zatem pomiędzy Fordem Explorerem EV, a Mustangiem Mach-E.
Elektryczny SUV Forda oferowany jest z dwoma rodzajami układu napędowego. Słabszy wariant ma moc 286 KM, napęd na tył i zasięg do 627 km dzięki litowo-jonowej baterii o pojemności 77 kWh. Auto można ładować albo prądem zmiennym (do 11 kW) lub stałym - do 135 kW.
Mocniejsza odmiana dysponuje mocą 340 KM, momentem obrotowym do 679 Nm i jest dostępna z napędem na cztery koła. Bateria o pojemności 79 kWh pozwala Capri na przejechanie na jednym ładowaniu do 592 km. Auto można ładować prądem stałym o mocy do 185 kW. 340-konna wersja przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,3 s.
Ford zapowiada wprowadzenie wkrótce odmiany o mocy 170 KM z baterią o pojemności 52 kWh (ta wersja jest już obecna w cenniku auta).
Model oferowany jest w dwóch wersjach wyposażenia: Capri oraz Premium. Już w tej pierwszej, bazowej, jest bogato wyposażony, m.in. w 19-calowe aluminiowe felgi, podgrzewaną kierownicę oraz przednie fotele, fotel kierowcy z funkcją masażu, tempomat adaptacyjny, bezprzewodową łączność z Android Auto oraz Apple CarPlay, czy 14,6” wyświetlacz. W odmianie Premium standardowe wyposażenie uzupełniają m.in. 20-calowe felgi, system audio firmy B&O oraz klapa bagażnika zamykana i otwierana elektrycznie oraz bezdotykowo.
Pakiet systemów wspierających kierowcę zawiera m.in. system monitorowania martwego pola, system, który ostrzega przed pojazdami nadjeżdżającymi drogą poprzeczną, system aktywnego wspierania hamowania, funkcję rozpoznawania znaków drogowych, układ pomagający ominąć przeszkody. W opcji znajduje się m.in.: wyświetlacz Head-up Display, system wspomagający parkowanie równoległe oraz prostopadłe, pompa ciepła, system kamer 360 st., czy fotele ergonomiczne AGR.
Ford Capri - ceny
Ford Capri wchodzi na polski rynek w promocyjnymi cenami, które zaczynają się od 179 990 zł za wersję Capri o mocy 170 KM, baterii 52 kWh i napędzie na tył. Mocniejsza wersja (286 KM, bateria 77 kWh, napęd na tył) kosztuje od 200 770 zł, najmocniejsza odmiana Capri 79 kWh o mocy 340 KM i napędzie na wszystkie koła – 220 770 zł.
Ceny wersji Premium startują od 189 770 zł (za auto o mocy 170 KM, baterii 52 kWh i napędzie na tył). Model Premium 286 KM, z baterią 77 kWh i napędem na tył, kosztuje 209 770 zł, a topowa odmiana – 340 KM, z baterią 79 kWh i napędem na cztery koła – 229 770 zł.
W cenie auta zawiera się 8-letni pakiet ochronny – Ford Protect, gwarancja oraz serwis, co przekłada się na ochronę pogwarancyjną modelu, trwającą do 8 lat lub 160 tys. km (zależnie, co nastąpi wcześniej), a także na bezpłatne przeglądy serwisowe co 2 lata (do ósmego roku eksploatacji).
Ford Capri – pierwsze wrażenia
Stylistycznie Capri jest typowym SUV-em coupe, który poza żółtym kolorem nadwozia nie wyróżni się zapewne z tłumu innych tego typu pojazdów. Dla wielu (większości?) ewentualnych nabywców subtelne nawiązania do historycznego przodka mogą nie być nazbyt czytelne.
Inna sprawa, czy dla współczesnych użytkowników SUV-ów takie odniesienia do sportowego kompaktu sprzed pół wieku mają jakieś znaczenie przy wyborze auta? Albo nie było ich wówczas na świecie, albo byli zbyt mali, by interesować się motoryzacją, mogą więc nie wykazywać specjalnego sentymentu wobec nazwy sprzed lat. SUV, nawet coupe, to jednak całkiem inny typ samochodu, skierowany do innej grupy klientów, i na współczesnym, bardzo konkurencyjnym rynku Capri musi się bronić samodzielnie. A ma w zanadrzu sporo atutów.
Przede wszystkim przyjemnie się prowadzi, ma bardzo dobre zawieszenie (jak zwykle w Fordzie), jest dynamiczne (jak to elektryk). Kabina jest bardzo obszerna. Kierowca i pasażerowie miło spędzą w niej czas nawet podczas długich podróży, tym bardziej że fotele (nie tylko ergonomiczne AGR) są bardzo wygodne. Rodzinnym podróżom sprzyjać będzie zapewne również spory bagażnik (585 litrów pojemności).
Cieszy możliwość wyboru wersji z napędem AWD, który stanowi dodatkowy element bezpieczeństwa na drodze, szczególnie jesienią i zimą. Wypraw poza utarte szlaki lepiej Capri nie rozważać, gdyż 138-milimetrowy prześwit nie zapewni bezpiecznego przejazdu w terenie.
Jako elektryk, Capri dzieli z tego typu pojazdami wszystkie ich zalety i wady. Jeśli jednak dla kogoś ewentualne trudności z ładowaniem auta nie stanowią przeszkody, to w codziennym kontakcie Capri sprawdzi się jako interesujący i zarazem ekonomiczny towarzysz. A jeśli użytkownik jest audiofilem i zależy mu na muzycznych wrażeniach, cicha podróż z pewnością będzie sprzyjać odsłuchowi ulubionych utworów poprzez klasowy system audio B&O.
Ford Capri - podsumowanie
Ford Capri startuje w segmencie, który jest już mocno obsadzony. Będzie musiał zmierzyć się zarówno z domową elektryczną konkurencją (Ford Mustang Mach-E), jak i skoligaconymi modelami Volkswagena (VW ID.4, VW ID.5) i Skody (Enyaq iV), a także całkiem zewnętrzną konkurencją (np. BYD Seal U, Jaguar I-Pace, Tesla Model Y), o licznych modelach spalinowych z segmentu aut terenowo-rekreacyjnych klasy średniej nie wspominając.
Nie jest w tej konkurencji bez szans na odniesienie sukcesu. Jego sporym walorem jest praktyczna funkcjonalność, dzięki której auto może pełnić różnorakie funkcje: być pojazdem do pracy, do teatru oraz na rodzinne wypady za miasto.
Dodatkową zaletą jest fakt, że niezależnie od wersji, Capri będzie można nabyć z dopłatą w ramach programu „Mój elektryk 2.0”, który ma zacząć działać już w lutym br.
Gdyby jeszcze nie ta nazwa…