Do działania Auto Katalogu wymagane jest włączenie obsługi JavaScriptu

Przeglądarka Internet Explorer nie jest wspierana. Proszę skorzystać z innej przeglądarki.

1743498764930 3.0.14

Hyundai Ioniq 5 debiutuje w Polsce

Testy i prezentacje
Zdjęcie autora - Darek BalcerzykDarek Balcerzyk
9 Lip '21
Hyundai Ioniq 5 debiutuje w Polsce

Hyundai zaprezentował w Warszawie premierowo całkowicie elektryczny model Ioniq 5. Choć auto nie jest jeszcze fizycznie dostępne w polskich salonach dealerskich koreańskiego producenta, kilkanaście sztuk modelu zostało już zamówionych, a pierwszy egzemplarz trafił nawet do właściciela.

Hyundai Ioniq 5 znany jest już od kilku miesięcy, choć w Polsce wyłącznie ze zdjęć. Swą światową premierę auto miało w lutym br., jednak pandemia COVID 19 oraz kłopoty przemysłu motoryzacyjnego z dostępnością półprzewodników sprawiły, że model dotarł do Europy z opóźnieniem. W przypadku Polski, pierwsza dostawa samochodów planowana była na maj, lecz ograniczona wielkość produkcji i jej opóźnienie w stosunku do zakładanych planów spowodowały, że z całej zamówionej partii do kraju dotarła zaledwie jedna sztuka. I to ona właśnie wzbogaciła park samochodowy AutoKatalogu.

Oryginalna stylistyka

Hyundai Ioniq 5 jest pierwszym modelem submarki Ioniq, której gamę mają tworzyć wyłącznie samochody elektryczne. Powstał na platformie Hyundai Electric-Global Modular Platform (E-GMP), dzięki czemu ma wyjątkowo długi, trzymetrowy rozstaw osi. Bryła modelu została narysowana ostrymi liniami, które nadają autu niemal geometryczny kształt. Na żywo, oryginalna stylistyka auta rzuca się w oczy jeszcze bardziej, również jego rozmiary (długość 4 635 mm, szerokość 1 890 mm, a wysokość 1 647 mm) robią większe wrażenie. Na zdjęciach model prezentował się jak kompaktowy hatchback, w bezpośrednim kontakcie widać, iż jest to rasowy crossover.

Auto jest zdecydowanie większe od swego koncepcyjnego protoplasty. Na dodatek, nie tylko wygląda na szersze od wielu innych modeli, ale i jest takie w rzeczywistości, dzięki czemu zapewnia sporo przestrzeni w kabinie.

Konfiguruj
Play

Konfiguracja

Gotowe

Po raz pierwszy w samochodzie Hyundaia maska zachodzi na błotniki, co minimalizuje odstępy między panelami, tym samym polepszając aerodynamikę. Z przodu i tyłu pojazdu warto zwrócić uwagę na światła 'Parametric Pixel', po bokach, automatycznie wysuwane klamki drzwi zapewniają gładką powierzchnię, a masywny słupek C nadaje Ioniqowi 5 wyrazistej, z daleka rozpoznawalnej, prezencji.

Wnętrze samochodu utrzymane jest w równie nowoczesnym, minimalistycznym, ale eleganckim stylu. Uwagę przykuwa przede wszystkim cyfrowy kokpit, składający się z dwóch ekranów: 12,3-calowy ekran dotykowy jest zintegrowany z zestawem wskaźników o takiej samej wielkości. Dzięki płaskiej podłodze i przesuwanej konsoli środkowej kierowca i pasażerowie mogą swobodnie wchodzić i wychodzić z obu stron kabiny, a wnętrze staje się jeszcze obszerniejsze.

Konsola Universal Island oferuje, według producenta, więcej funkcji niż konwencjonalny, statyczny schowek, zastępuje też konsolę środkową. Bezpośredni konkurent Ioniqa 5 z grupy Kia EV6 ma klasyczną zabudowę tunelu oraz deskę skierowaną ku kierowcy. To „nowatorskie” rozwiązanie powróciło do łask po wielu latach, znane było już w połowie XX wieku (chociażby w Warszawie), no może poza centralną zabudową.

W Ioniqu zastosowano płaskie ekrany bezpośrednio „patrzące” na kabinę i płaską podłogę oraz pustą przestrzeń pomiędzy siedzeniami, co przypomina rozwiązania stosowane chociażby w minivanach, czy też samochodach dostawczych. W naszej ocenie to użyteczna koncepcja, zapewniająca nie tylko więcej przestrzeni, ale również swobodę przemieszczania się wewnątrz pojazdu.

Samochód został wyposażony w elektrycznie regulowane przednie siedzenia. Za naciśnięciem jednego przycisku fotel odchyla się do pozycji horyzontalnej i można się na nim wygodnie zrelaksować. Ciekawym zabiegiem jest zmniejszenie grubości foteli o około 30 procent, co zapewnia więcej miejsca dla osób siedzących w drugim rzędzie.

Miejsca na stopy pod fotelem kierowcy i pasażera przedniego rzędu siedzeń jest mało. Problem ten można jednak szybko rozwiązać podnosząc lekko fotel (oczywiście pod warunkiem, że siedzi na nim osoba średniego wzrostu, a nie 2-metrowy dryblas). To drobna niedogodność, gdyż odległość tylnej kanapy od oparcia przednich siedzeń jest na tyle duża, że nie odczuwamy braku miejsca. Co więcej, spora regulacja położenia siedziska oraz stopnia nachylenia tylnego oparcia dają możliwość odpowiedniego dobrania ustawienia fotela do potrzeb konkretnego pasażera.

Ekologia dotyka niemal każdego aspektu budowy auta. Fotele zostały pokryte eko-przetworzoną skórą, która jest barwiona i obrabiana z zastosowaniem oleju roślinnego z siemienia lnianego. Inne miękkie elementy w kabinie zostały przygotowane z tekstyliów pochodzących z biokomponentów trzciny cukrowej, wełny i przędzy poliestrowej, a także materiału pochodzącego z recyklingu plastikowych butelek PET. Powierzchnie takie, jak deska rozdzielcza, przełączniki, kierownica panele drzwi są pokryte ekologiczną farbą poliuretanową składającą się z olejów z kwiatów rzepaku i kukurydzy.

Co istotne, jakość wykonania poszczególnych elementów i przeszyć jest na wysokim poziomie. W niczym nie odstaje ona od produktów takich marek jak Audi, czy Mercedes, a miejscami wręcz je przewyższa.

Wyposażenie

Podstawowe wyposażenie Ioniqa 5 nie rozpieszcza kupującego bogactwem standardowej oferty, choć zarazem nie jest ubogie. Po prostu jest przeciętne. Ale już w topowych wersjach znajduje się wszystko, co można sobie wymarzyć, łącznie z pompą ciepła, przednimi fotelami z funkcją relaksu, 44-calowym wyświetlaczem Head-Up na szybie, który wyświetla wirtualne wskazówki lub ostrzeżenia, systemem kamer 360 stopni, zapewniającym możliwość dokładnego rozpoznania otoczenia wokół auta, inteligentną klapą bagażnika (z regulacją prędkości i wysokości otwierania), systemem audio Bose z głośnikami wysokotonowymi, zewnętrznym wzmacniaczem i głośnikiem centralnym.

Wysoki poziom wyposażenia, szczególnie w górnych specyfikacjach, zdecydowanie wprowadza Ioniqa 5 do grupy aut z segmentu premium. Jednak to bogactwo ma też efekt uboczny: ograniczoną ofertę w zakresie wyposażenia dodatkowego, co zresztą jest światowym trendem sprzedaży samochodów. Producenci coraz częściej oferują auta z konkretnymi pakietami kosztem możliwości indywidualnego doboru opcji.

Napęd

Ioniq 5 jest dostępny z dwoma do wyboru akumulatorami: 58 kWh lub 72,6 kWh oraz dwoma układami silników elektrycznych: podstawowym z silnikiem z tyłu lub opcjonalnym z silnikami z przodu oraz z tyłu. Wszystkie warianty zapewniają prędkość maksymalną 185 km/h. Dla wersji z napędem na dwa koła (RWD) i akumulatorem 72,6 kWh zasięg Ioniqa 5 na jednym ładowaniu wyniesie około 510 km, zgodnie z cyklem WLTP. Opcjonalny napęd na wszystkie koła (AWD) w połączeniu z akumulatorem o pojemności 72,6 kWh, zapewnia łączną moc wyjściową 306 KM i moment obrotowy 605 Nm i zasięg 452 km. W tej wersji Ioniq 5 przyspiesza od 0 km/h do 100 km/h w 5,2 sekundy (dane producenta).

Dzięki technologii Vehicle-to-Load (V2L) auto może zasilać dowolne urządzenie lub ładować sprzęt elektryczny do 3,6 kW za pomocą wtyczki 220 V. Praktyczne zastosowanie tej funkcji zostało zaprezentowane na przykładzie podłączenia do Ioniqa 5 elektrycznej wyciskarki pomarańczy. Sok jak sok, ale napęd do wyciskarki działał bez zarzutu.

Praktyczne zastosowanie tej funkcji jest zdecydowanie większe. Auto można podłączyć m.in. do instalacji domowej, która została przygotowana do pracy na zewnętrznych źródłach, dzięki czemu może podtrzymać np. pracę pieca.

Ceny

W podstawowej wersji Smart, z najsłabszym akumulatorem o pojemności 58 kWh i mocy 170 KM Ioniq 5 kosztuje niecałe 190 tys. zł. Na drugim krańcu cennika znajduje się odmiana Platinum z napędem na obie osie, akumulatorem o pojemności 73 kWh i mocą 306 KM. Za tak skonfigurowane auto trzeba zapłacić prawie 261 tys. zł (podane ceny oczywiście nie zawierają wyposażenia dodatkowego).

Czy to wysoka cena? Owszem, nieco wyższa od cen samochodów z napędem klasycznym, jednak wraz ze wzrostem poziomu wyposażenia różnica ta się zmniejsza. W tym segmencie gros samochodów pozyskiwana jest w ramach zewnętrznego finansowania, gdzie nieco inaczej patrzy się na kwestię kosztów. Liczy się rata miesięczna i to, co ona zawiera, a nie cena końcowa auta. W tej formule opłacalność „zakupu” Ioniqa 5 wzrasta.

Na żywo ciekawszy niż na zdjęciach

Ioniq 5 zaskakuje zarówno wyglądem zewnętrznym, jak i innowacyjnymi rozwiązaniami wnętrza kabiny. Jeśli dodamy do tego możliwość ultraszybkiego ładowania auta, funkcję Vehicle-to-Load (V2L) oraz zaawansowane funkcje łączności i wspomagania kierowcy, to może okazać się, że Ioniq 5 mocno namiesza na światowych rynkach motoryzacyjnych i ma szansę stać się czołowym graczem w nowym segmencie elektrycznych crossoverów i SUV-ów.

Ioniq 5 już dziś wyróżnia się na ulicy, przyciąga wzrok budząc zainteresowanie innych użytkowników dróg, a o to w dobie pojawiania się co chwilę nowych produktów jest coraz trudniej. Auto jest pod wieloma względami unikalne i zdaje się wytyczać trendy motoryzacyjne na najbliższe lata; cieszy fakt, że na żywo wygląda korzystniej niż na firmowych zdjęciach. Nierzadko bowiem w branży samochodowej zdarza się całkiem odwrotnie.

My już dziś mamy okazję sprawdzić, jak model zachowuje się w warunkach drogowych. Ioniq 5 jest drugim autem we flocie Autokatalogu, które ma rozstaw osi 3000 mm (pierwszy to VW California, który tylko pozornie jest pojazdem znacznie większym od Ioniqa 5). Wkrótce na naszych łamach zaprezentujemy test drogowy Hyundaia Ioniq 5.

Hyundai Ioniq 5 - polska premiera

Podziel się ze znajomymi