Audi SQ5 Sportback. SUV w mocno sportowym wydaniu
Audi SQ5 Sportback to wersja dla tych, którzy z jednej strony cenią charakter terenowy, a z drugiej liczą na sportowe doznania. W teście sprawdzamy, jakie cechy sprawiły, że udało się zrealizować takie połączenie. Weryfikujemy również, czy w tej postaci samochód jest wystarczająco funkcjonalny żeby sprostać potrzebom rodzin.
Audi Q5 na rynku jest od 2008 roku, kiedy to zadebiutowała pierwsza generacja niemieckiego SUV-a. Drugie wydanie pojazdu pojawiło się na rynku w 2017 roku, a aktualne, trzecie pokolenie tego modelu w ofercie jest od 2024 roku. Podobnie, jak druga generacja także obecna występuje jako tradycyjny SUV lub z nadwoziem typu Sportback.
W teście występuje ta druga odmiana, której obniżająca się ku tyłowi linia dachu przywodzi na myśl auta typu copue, a zatem nadaje autu sportowy charakter. Taka stylistyka idealnie pasuje do rasowego Audi SQ5 Sportback, w przypadku którego atutem jest nie tylko atrakcyjna stylistyka, lecz także 367-konnny benzyniak.
Audi Q5 – bestseller w gamie niemieckiej marki
Zostawmy na chwilę bohatera naszego testu i przyjrzyjmy się wynikom sprzedaży Audi Q5. Z danych opracowanych przez IBRM Samar i zawartych w aplikacji Mototrendy Pro+ wynika, że już od wielu lat samochód jest bestsellerem w gamie niemieckiej marki.
W latach 2020-25 tylko raz w 2023 roku Audi Q5 musiało uznać wyższość innego modelu, bowiem najchętniej wybierane było wówczas Audi A3 (4261 szt.). Tymczasem na Audi Q5 zdecydowały się 3863 osoby.
Początek 2026 roku to ponownie prymat Audi Q5, które w styczniu nabyło 545 klientów. Na drugim miejscu znalazło się Audi A3 (473 szt.), natomiast na najniższym stopniu podium wylądowało Audi A5 (291 sprzedanych egzemplarzy).
Audi SQ5 Sportback – linia a’la coupe to nie jedyny sportowy atrybut
Zacznijmy od przodu. Od tej strony bojowy wygląd to zasługa potężnej atrapy chłodnicy, dużych wlotów powietrza w zderzaku oraz wąskich reflektorów. Obniżająca się ku tyłowi linia dachu płynnie zmienia się w spoiler, a dalej mamy świetlny pas poprowadzony przez całą szerokość nadwozia. Pod klapą bagażnika znalazło się miejsce na czarny dyfuzor skrywający cztery końcówki układu wydechowego.
Także patrząc na auto z boku orientujemy się szybko, że nie mamy do czynienia ze słabeuszem. O potencjale pojazdu świadczą czerwone zaciski hamulcowe (2070 zł) zarezerwowane dla rasowych modeli.
Fani terenowego wizerunku ucieszą się z pewnością z czarnych plastikowych nakładek na nadkolach oraz w dolnej części drzwi i na progach. Aha, całość uzupełniają 20-calowe alufelgi o atrakcyjnym wzornictwie oraz czerwony, metalizowany lakier Grenadine (5600 zł).
Audi SQ5 Sportback – czerń bije się z czerwienią
Audi SQ5 Sportback ma wnętrze, w którym czarne aplikacje walczą o prymat z czerwoną tapicerką. Zyskuje na tym kierowca, bo może cieszyć się nie tylko materiałami wysokiej jakości, lecz także kolorystyką, która jest kolejnym elementem nadającym autu sportowy charakter. Naszym zdaniem zdecydowanie dominuje jaskrawa czerwień.
Z kolei na desce rozdzielczej pierwsze skrzypce grają ekrany. Dwa z nich – centralny i z lewej strony ze wskaźnikami są do dyspozycji kierowcy. Wyświetlacz umieszczony z prawej strony kokpitu pozwala pasażerowi na aktywowanie wybranych funkcji.
Zaletą przedniej części wnętrza Audi SQ5 Sportbacka jest przestronność. Dużo miejsca wygospodarowano zarówno na wysokości kolan, jak i nad głowami. Z tyłu wystarczający luz mamy tylko na nogi. Ograniczona ilość przestrzeni nad głowami to cena za udaną stylistykę (czytaj: obniżającą się linię dachu). Pod transportowym względem samochód też nie jest mistrzem, bo ma kufer o pojemności 470-1388 l.
Audi SQ5 Sportback – całe mnóstwo koni mechanicznych
Audi SQ5 Sportback napędzane jest 3-litrowym, 6-cylindrowym benzyniakiem generującym 367 KM oraz 550 Nm. Dzięki tej jednostce, po mocnym wciśnięciu pedału gazu, samochód startuje bez chwili wahania i już po 4,5 s na szybkościomierzu mamy setkę.
Przyspieszaniu towarzyszy mocne wciskanie pleców jadących w oparcia siedzeń oraz rasowy dźwięk silnika i wydechu. Do dynamicznej jazdy przyczynia się automatyczna skrzynia, która sprawnie, a do tego bez szarpnięć włącza poszczególne przełożenia.
Mniej powodów do zadowolenia daje apetyt jednostki napędowej. Według producenta średnie zapotrzebowanie na benzynę to 8,3 l/100 km. Nie jest to mało, a w dodatku okazuje się niedoszacowaną wartością. Okazuje się bowiem, że realnie pojazd potrzebuje przeciętnie około 10 l/100 km. No cóż, wysoka moc w połączeniu z masą 2115 kg sprawiają, że trudno liczyć na niższe spalanie.
Audi SQ5 Sportback – jeździ, jak po szynach
Bawią Was szaleństwa na krętych odcinkach dróg? Zatem powinno spodobać Wam się sportowe zawieszenie zastosowane w Audi SQ5 Sportback. Dzięki niemu samochód perfekcyjnie i niemal bez przechyłów karoserii wpisuje się w każdy, nawet ciasny zakręt. W opanowaniu pojazdu pomaga w takim momencie precyzyjny układ kierowniczy.
Układ jezdny ma też drugą naturę. Dzięki selektywnemu tłumieniu częstotliwości uzyskano akceptowalny poziom komfortu jazdy. Niezależnie czy podróżujemy po poprzecznych czy po wzdłużnych wybojach pasażerowie w niewielkim stopniu informowani są o niedoskonałości nawierzchni.
Audi SQ5 Sportback to wydatek minimum 389 700 zł. Jednak na pokładzie testowanego pojazdu znalazły się opcje, które koszty zakupu podwyższyły o 108 960 zł. W efekcie za samochód trzeba zapłacić 498 660 zł.

