Toyota Corolla TS Kombi 2.0 Hybrid Dynamic Force. Sprawdzamy czy zasługuje na samochodowego Oscara za całokształt (film)
Toyota Corolla od lat jest jednym z najpopularniejszych modeli w Polsce. Samochód występuje jako sedan, hatchback lub kombi. Testowaliśmy tę ostatnią odmianę nadwoziową napędzaną hybrydowym układem o łącznej mocy 178 KM. Przekonajmy się, jak Japończykom udało się połączenie funkcjonalności oczekiwanej od kombi ze sportowymi cechami opisywanej wersji GR Sport. Ciekawe czy auto zasługuje na Oscara za całokształt.
Toyota Corolla to samochód instytucja. Od 2018 roku w ofercie jest już 12. generacja tego modelu. To prawda, że dwa poprzednie wydania były Aurisami, ale nie dotyczyło to sedana, który w dalszym ciągu nosił nazwę Corolla. Wraz z wprowadzeniem aktualnego wydania auta powrócono do jednolitego nazewnictwa dla całej gamy nadwoziowej.
Toyota Corolla – Polacy lubią ten japoński kompakt
Toyota Corolla to jeden z najchętniej wybieranych modeli przez polskich kierowców. Potwierdzają to dane opracowane przez analityków IBRM Samar i zawarte w aplikacji Mototrendy Pro+. Rok 2025 samochód skończył na trzeciej pozycji – 26 026 sprzedanych pojazdów. Przed nią znalazły się Volkswagen Golf – 28 511 wydanych aut oraz Skoda Octavia – 30 403 dostarczone egzemplarze.
Początek 2026 roku nie przyniósł zmian w składzie pierwszej trójki, ale doszło do przetasowania modeli. W styczniu i lutym pierwsze miejsce nadal zajmowała Skoda Octavia – 4551 sprzedane modele, ale na drugiej pozycji znalazła się Toyota Corolla, którą kupił tylko jeden klient mniej – 4550 szt. Na trzeciego Volkswagena Golfa zdecydowały się 3783 osoby.
Toyota Corolla – tym razem bez połysku
Toyota Corolla anno domini 2026 zyskała kilka nowości (nie jest to lifting). Jedną z nich jest lakier Matte Grey/Eclipse Black kosztujący 2500 zł. Szare malowanie to element pakietu Monotone, w którym matowe pokrycie auta połączono z czarnymi aplikacjami (antena w kształcie płetwy rekina, listwy na drzwiach, środkowy słupek). Naszym zdaniem takie wzornictwo pasuje do wersji GR Sport.
Toyota Corolla TS Kombi to model o wymiarach (dł./szer./wys.) 4660/1790/1460 mm i z rozstawem osi o wartości 2700 mm. Jak te gabaryty przenoszą się na projekt wnętrza? Otóż okazuje się, że autem może bez problemu podróżować czterech dorosłych pasażerów. W obu rzędach siedzeń mają oni wystarczającą ilość miejsca zarówno na wysokości kolan, jak i nad głowami. Istotne jest także to, że jazda odbywa się na wygodnych fotelach z dobrym bocznym podparciem.
Efektowny okazuje się także wygląd przednich siedzeń, których stylistyka kojarzy się sportowo – to przede wszystkim zasługa zagłówków sprawiających wrażenie zintegrowanych z oparciem. Mniej jednoznacznie można ocenić jakość materiałów wykończeniowych. Niektóre płaszczyzny na drzwiach czy na desce rozdzielczej wykończono twardym plastikiem.
Skoro dotarliśmy do deski rozdzielczej to nadmieńmy, że tworzą ja dwa ekrany – 12,3-calowy do eksponowania wskaźników oraz wyświetlacz o przekątnej 10,5 cala, który służy do obsługi urządzeń pokładowych. Na szczęście za aktywowanie najważniejszych funkcji odpowiadają także tradycyjne przyciski i pokrętła, które znacznie upraszczają obsługę samochodu.
Toyota Corolla – z tyłu też pomysłowo
Toyota Corolla TS kombi to kompakt który perfekcyjnie sprawdzi się w rodzinnej roli. To nie tylko zasługa wystarczająco przestronnej części pasażerskiej, lecz także bagażnika o pojemności 581-1591 l. W innych wersjach wyposażeniowych niż testowane GR Sport kufer jest nieco większy – 596-1606 l.
Powody do zadowolenia daje nie tylko wielkość części ładunkowej, lecz także łatwe składanie tylnej kanapy oraz podwójna podłoga bagażnika. Dzięki nim po złożeniu asymetrycznie dzielonej kanapy powstaje duża przestrzeń z równą podłogą. Pod nią znalazło się jeszcze miejsce na koło zapasowe. Niezadowoleni z auta będą tylko fani karawaningu, bowiem Toyotą Corollą można holować przyczepy hamowane o maksymalnej masie zaledwie 750 kg.
Toyota Corolla TS Kombi 2.0 Hybrid Dynamic Force – czy rzeczywiście jest dynamic?
Toyota Corolla w wersji kombi oferowana jest wyłącznie z hybrydowym napędem. W bazowej wersji pod maską pracuje 140-konny układ zawierający benzynowy silnik 1.8 o mocy 98 KM oraz elektryczną jednostkę generującą 95 KM. W tej postaci samochód rozpędza się do setki po 9,4 s, a średnie zużycie paliwa to 4,5-4,8 l/100 km.
Jednak w naszym teście wystąpiła Toyota Corolla TS Kombi 2.0 Hybrid Dynamic Force, a zatem jest to 178-konna hybryda. W tym przypadku spalinowa jednostka produkuje 133 KM, a elektryczna – 112 KM. Samochód rozpędza się do setki po godnych uznania 7,7 s, natomiast średnie spalanie to 4,6-4,8 l/100 km.
Tyle suche dane techniczne, a jak układ działa w rzeczywistości? Zacznijmy od tego, że potencjał pojazdu można wykorzystać na trzy sposoby, w zależności od aktywowanego trybu jazdy. Do sprawnej jazdy na co dzień optymalny będzie tryb Normalny. Samochód wystarczająco sprawnie rozpędza się, ale jednocześnie nie ma co liczyć na gwałtowny start.
Fanom takich atrakcji polecamy sportowe ustawienie. Czuć od razu, że wyostrzyła się reakcja układu napędowego na dodawanie gazu, a w efekcie samochód startuje gwałtownie i to w takim ustawieniu można liczyć na, jak najlepsze przyspieszenie.
Jest jeszcze tryb Eco, ale to przede wszystkim propozycja dla osób, którym zależy na jak najniższej konsumpcji paliwa. Jednocześnie bez obaw – przy tej konfiguracji pojazd nie robi się ociężały i nie staje się zawalidrogą.
Toyota Corolla TS Kombi 2.0 Hybrid Dynamic Force – tyle paliw naprawdę
Skoro poruszyliśmy temat spalania, to czas na ujawnienie, ile tak naprawdę benzyny potrzebuje testowany model? Otóż podczas jazdy w mieście układ napędowy zużywał zazwyczaj 5 l benzyny na każde 100 km. Po wyjechaniu na trasę szybkiego ruchu i podróżowanie z prędkością 120 km/h spalanie wzrosło do 6,8 l/100 km, a na autostradzie (140 km/h) – do 7,8 l/100 km.
Jak widać najmniej benzyny potrzeba w mieście, a zatem w warunkach optymalnych dla działania hybrydowego systemu. Przecież to tutaj układ w większym stopniu korzysta z elektrycznego wspomagania. Na trasie niemal cały czas napęd realizuje spalinowa jednostka.
Podczas testu zaobserwowaliśmy pewną nieprzyjemną cechę układu napędowego – zbyt intensywne działanie spalinowego motoru. Pamiętajmy, że silnik współpracuje z przekładnią eCVT. To oznacza, że po wciśnięciu pedału gazu do końca benzyniak wchodzi na wysokie obroty i nie obniżą się one do czasu aż prowadzący odejmie nogę z gazu. To dlatego, że w tej konstrukcji nie ma mowy o klasycznej zmianie biegów, bo ich zwyczajnie nie ma.
Jest jeszcze jedna sytuacja, w której dźwięk silnika spalinowego staje się irytujący. Co jakiś czas jednostka włącza się żeby naładować akumulatory. To właśnie wtedy odgłos dochodzący spod maski staje się zbyt natarczywy.
Toyota Corolla – resoruje komfortowo, ale…
Toyota Corolla ma zawieszenie, które nie tylko pracuje niemal bezgłośnie, lecz także skutecznie niweluje większość niedoskonałości nawierzchni. Jedynie na powtarzających się często drobnych wybojach można narzekać na obniżenie się komfortu jazdy.
W trakcie testu przekonałem się jeszcze, że Toyota Corolla ma dobrze skalibrowane układy wspomagające kierowcę podczas prowadzenia pojazdu. W wielu samochodach jest tak, że układ utrzymania pasa ruchu reaguje nerwowymi ruchami kierownicy w celu powrotu na właściwy tor. W Toyocie działa to delikatnie i tylko wtedy, gdy jest już naprawdę konieczne. Elektronika nigdy nie nadużywa „władzy” nad kierowcą.
Toyota Corolla – trzyma delikatnie, puszcza z wyczuciem
Podobało mi się także działanie funkcji Hold, czyli powstrzymującej auto przed tzw. pełzaniem, np. podczas oczekiwania na zielone światło. Wciskamy pedał hamulca, puszczamy, a samochód nadal stoi. Po dodaniu gazu auto rusza delikatnie bez jakichkolwiek nerwowych wstrząsów.
Co ciekawe układ nie działa na wstecznym biegu, a to ułatwia manewrowanie. Tym bardziej podtrzymuję moją krytykę, którą wyraziłem przy okazji testu Toyoty Corolli Cross – czemu ta funkcja musi być aktywowana po każdym włączeniu silnika? To bez sensu rozwiązanie.
Toyota Corolla TS Kombi to wydatek minimum 130 tys. zł. Jednak taka kwota dotyczy słabszej hybrydy z bazowym wyposażeniem Comfort. Cennik mocniejszego wydania startuje od 139 800 zł, natomiast za auto ze specyfikacją GR Sport trzeba zapłacić 168 900 zł.

